5 dzień po artroskopii
-
Aktywność Jazda na rowerze
W sumie nic nie boli, tylko jak to bywa kolano napuchnięte (pewnie ze 3 litry płynu jest).I muszę sobie robić zastrzyki z heparyny.Chyba sobie ze 2 zostawie i zhandluje:PPP Nawet 24h nie leżałam w szpitalu ale taka jest nasza służba zdrowia.
Lekarz znowu chciał mnie odesłać do domu chociaż termin miałam wyznaczony ale po mojej "lekkiej" sugestii postanowił mnie zostawić i stwierdził:"że to cud jeżeli panią uda się dziś zoperować"...a jednak cuda się zdarzają:)
Anestezjolog okazał się wyloozowanym kolesiem, zapodał dopalacza i kręciła się rozmowa.Przez całą operację oglądałam swoje kolano od środka(kazałam sobie nie zasłaniać).Jakieś flaczki ciągle pływały tam i widziałam niebiesko białe szwy.I obiecali już za 4 tyg wrócić do roweru...mam nadzieję, że nie do czyszczenia heheheh.Pozdro
komentarze
cuda się zdarzają :D