Sierpień, 2010
Dystans całkowity: | 307.89 km (w terenie 10.00 km; 3.25%) |
Czas w ruchu: | 07:56 |
Średnia prędkość: | 26.69 km/h |
Maksymalna prędkość: | 53.00 km/h |
Liczba aktywności: | 10 |
Średnio na aktywność: | 30.79 km i 1h 35m |
Więcej statystyk |
Prawie do Sowna
-
DST
28.00km
-
VMAX
45.30km/h
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
A prawie bo dlatego, że natomiast właśnie zamknęli mi drogę przed Sownem, bo chłopaki wkońcu posłuchali mnie i łatają dziury w drodze i kładą nowy asfalt:D
dzięx chłopaki:D
i niestety ale kolano nadal w rozsypce im dalej tym gorzej wręcz bałam się o to czy jak dojadę to zastanę kolano we właściwym położeniu ale spoko do 4000 km dobiję choćby po osiedlu:))
ps.ostatnio znaleźli 3 miesięcznego trupa w lesie w Sownie:/// i pomyśleć że przejeźdzaliśmy koło niego cały czas....ja myślałam, że to od pól tak śmierdzi
Hellou czy ktoś ma patent???
-
DST
30.17km
-
Czas
01:12
-
VAVG
25.14km/h
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na puszczenie smarka przez prawe ramię i nie zostawieniu towaru na ramieniu lub spodniach hmmm...z lewej mi to całkiem wychodzi ale w prawej to tragedia.Czekam na propozycje:)))))
Z lekką dozą nieśmiałości....
-
DST
54.50km
-
Czas
01:59
-
VAVG
27.48km/h
-
VMAX
41.10km/h
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
...spuściłam łańcuch...cicho jęknął...rower sunął jak maszynka po wilgotnej skórze...wysmukła nóżka niczym u grekiego herosa cisnęła bezlitośnie metalowy pedał by w jak najkrótszym czasie pokonać dystans i zadowolić swojego trenera...kołysała się miękko...teraz ramiona drżą lekko...pośladki napięte...jej oczy zachodzą mgłą, a wargi wilgotne rozchylą się bezwiednie...w otchłań odeszły wszystkie kontuzje...wstąpiła w nią nowa siła...czuję, że on stał się cząstką mnie...powoli wypełnia moje życie...
Do domu rodziców od wiecznie sfochanego męża
-
DST
8.15km
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
2xBielkowo, 1 Stargard "oko w oko z bąkiem"
-
DST
34.07km
-
Czas
01:21
-
VAVG
25.24km/h
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niby lepiej ale jak zrzucę łańcuch to kolano się odzywa...no cóż to jeżdzę na miękkim.Okładam się teraz cebulą bo w zapięcie od kasku zplątała mi się osa albo pszczoła i mam kuku.No i coś ogromnego bzyczączego wpadło mi do oka.FUJ
rozjazd po wywrotce
-
DST
15.00km
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Uffff....po 5 dniowej rehabilitacji polegającej na okładaniu sobie kolanek spaćkaną kapustą oraz nacieraniu amolem (od zewnątrz) powoli wszystko wraca do normy.Biorąc pod uwagę stan początkowy czyli guz z lewej strony kolana i brak możliwości zgięcia prawego kolana dziś stwierdziłam, że dziś jest ten dzień.W sumie już mnie nic nie boli ale wolałam nie przesadzać:)
W okolicy napotkałam innego kolarza który namiętnie rozmawiał z jakąś koleżanką ale ale ale jak mnie zobaczył to o mało sobie karku nie skręcił:D:D bo patrzył się :
a) na moje owłosione nogi
b) na moją brudną szosę
c) na moją rażystą koszukę
czekam na odpowiedz:D:D:D:D
V Martaon Dookoła Jeziora Miedwie
-
DST
58.00km
-
Teren
10.00km
-
Czas
02:06
-
VAVG
27.62km/h
-
VMAX
43.30km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Eh nie wiem od czego zacząć, po pierwsze trasa nie 55 tylko 58 km.Po drugie do tej godziny nie wiem która żem przyjechała:/bo prąd wysiadł i Bóg raczy wiedzieć jak panowie sędziowie liczyli czasy.Po trzecie na szczęście załapałam się przed deszczem, zaliczyłam taki upadek, że ledwo co chodzę kolana mi wysiały.
średnia z licznika jaka mi wyszła to 27,6km/h myślę, że to dobry wynik zwłaszcza na samotną jazdę bo już jak wszystkich słabych wyprzedziłam to tylko pustka przede mną i za mną, ktoś na trasie mi krzyczał że 5 jestem ale nie potwierdzę ani nie zaprzeczę.Nagrody również nie wylosowałam żadnej, a główną nagrodę zgarnął nasz uroczy kolega Tomasz Aleksander BRAWOOO!!!!
trening
-
DST
25.00km
-
VMAX
53.00km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnie przymiarki do startu, raptem 25 km ale troszkę po bruku.I właśnie wbijając się na bruk z prędkością 53 km/h wypadł mi licznik i wleciał gdzieś w krzaki.Zatrzymały się 2 panie i szukały go razem ze mną a później 2 kolegów z klubu co się wybrali również w te okolice.Zguba została znaleziona lecz niestety "kaput" jak to się mówi.
trening
-
DST
20.00km
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Spokojnie przed maratonem:)
Stargard-Sowno-142-Stargard
-
DST
35.00km
-
Czas
01:18
-
VAVG
26.92km/h
-
VMAX
42.90km/h
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś pierwszy i ostatni dzień treningu:/przed sobotnim startem.Ostatni dlatego, że muszę dać odpocząć kolanom moim kochanym:D, które mnie doprowadzą na pierwsze miejsce:D:D:DStrasznie mnie bolą po terningu na pożyczonym góralu...
Dziś dystans 35 km, dwie lotne premie:))))
i 3 premie górskie w tym 1 pierwszej katregorii:D:D:D
Niestety kibice na trasie nie dopisali,inni zawodnicy również, a jadąc środkiem jezdni oglądałam się czy zaprzyjaźniony z drużyną konkurencji samochód techniczny nie chce zaparkować w moich czterech literach:)
Teraz oddaję się w ręce masażysów i kucharzy.
Aaaa i pytanie od inetrnautów:
"Czy odczuwa Pani skórcze??"
E:"Odczuwam, ale tylko w nocy, kiedy mój mąż macza w tym palce"<lol>
Dziękuję