Lipiec, 2010
Dystans całkowity: | 734.07 km (w terenie 70.00 km; 9.54%) |
Czas w ruchu: | 26:10 |
Średnia prędkość: | 24.92 km/h |
Maksymalna prędkość: | 52.90 km/h |
Suma podjazdów: | 1500 m |
Suma kalorii: | 421 kcal |
Liczba aktywności: | 16 |
Średnio na aktywność: | 45.88 km i 2h 00m |
Więcej statystyk |
Stargard-wioski-Chociwel
-
DST
61.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
29.76km/h
-
VMAX
41.90km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
To nie ja jechałam z koksami tylko oni ze mną:D
Gdzie było ograniczenie do 60 to zwalniałam, a gdzie do 50 to staraliśmy się nie przekraczać, żeby mandatu nie dostać.Fajnie mi się z kolegami jechało, mimo że urwali mnie na jakieś 5km ale dogoniłam:D
Ciągneli zawodowo:P
Muszę się od nich uczyć:D:D:D:D:D
Stargard-Gardno-Zieleniewo
-
DST
80.00km
-
Czas
03:15
-
VAVG
24.62km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niestety w podróż po okolicy musiałam się wybrać sama, bo koledzy woleli popływać łódką Bols niż ze mną pokręcić.Co spowodowało spadek mojej motywacji dziś i po jakiś 50 km zupełnie odechciało mi się jeźdzenia.Lubię czasem mieś do kogo gębę otworzyć na poziomie:D
Dobrze, że nogi chociaż same kręciły do domu.
Powrót do przeszłości 1
-
DST
66.50km
-
Teren
30.00km
-
Czas
02:58
-
VAVG
22.42km/h
-
VMAX
39.80km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś postanowiłam się wybrać do miejsca swojego dzieciństwa, gdzie mieszkali moi dziadkowie, była moja huśtawka, świnki, króliki, kurki i kotka Balbina:)
Niestety miejsce kompletnie straciło swój urok, a gdzie kiedyś były pola i ogródki powyrastały "wille".Wybrałam się również nad zalew gdzie dziadek zwykł nas zabierać motorem...na próżno szukałam plaży, gdzie szczypały nas raki.Wszystko pozarastało i jest jedno wielkie bagno.
Normalnie przeżyłam szok i potrzebuję mentalnego resetu:D
Wiem dokładnie jaki dystans zrobiłam, bo dostałam w prezencie od "miłego czasami" pana męża prawdziwy licznik rowerowy:D aaaa i megapompkę, żebym więcej nie chodziła do Szatana się pompować:P
...a w drodze powrotnej ktoś mnie ścigał:)ścigał, ścigał ale pod górkę wymiękł:)
po czym dogonił mnie jak już miałam rozjazd i powiedział, że być prześcigniętym przez zawodowca to żadna ujma:D:D:D
Taki ze mnie zawodowiec jak z nie go był profesjonalista:D
HOWGHSzczecin
© vanilka133Załom
© vanilka133
55=65
-
DST
65.00km
-
Teren
20.00km
-
Czas
02:40
-
VAVG
24.38km/h
-
Temperatura
60.0°C
-
Podjazdy
1500m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Myślałam, że dziś z kimś wyskoczę na trasę maratonu a tu lipaaaaa, znowu sama:/ ale ostatni raz, już więcej sama nie jeżdżę.Oznakowanie już się wytarło i zgubiłam się nie raz ale 2 razy:((i moja motywacja żeby szybko jechać jakoś się ulotniła, no bo po co dusić... oczywiście zaliczyłam 2 wywrotki na piachu<no bo trening bez upadku to trening stracony > i kolanko dawało znać.
Do Glinnej i nazad<jak to moja babcia powiada>
-
DST
50.60km
-
Czas
02:01
-
VAVG
25.09km/h
-
VMAX
43.70km/h
-
Temperatura
1000.0°C
-
Sprzęt Giant Defy 4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chociaż na pożyczonym MTB śmiga mi się 100000 razy lepiej niż na mojej szosowej kozie to i tak ją <love>
Jeszcze coś mi strzyknęło w kolanie i boli mnie i nawet piecze liczę że mi przejdzie.....niedługo.
Co ja kasownik jestem???:P
-
DST
35.00km
-
Temperatura
50.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wybrałam się na lekką przejażdzkę do Kobylanki sprawdzić czy się panowie na budowie nie lenią:))a po drodze kasowałam wszytskich równo, nawet tych co już wracali:D:D:D<taki abstakcyjny żart>, a wracałam przez Grzędzice.
Zachaczyłam też o amfiteatr miedwiański, gdzie ćwiczyłam wizualizację wręczania mi pucharu w open kobiet w maratonie<lol>